Gdybym wiedziala to juz dawno bym go rozszarala.-powiedzialam patrzac
basiorowi w oczy.Nagle pojawila sie Skay,ktora najwyrazniej nie byla
zadowolona tym ze od Rixa dzieli mnie tylko 5 cm.
-Co ty robisz!Powiedzialam ci ze masz zakaz do niej zblizania sie!-krzyczala bardzo zdenerwowana.
-Ale....-zaczal Rix,jednak ja mu przerwalam.
-To ja do niego poszlam,Skayres.-powiedzialam.
-Po co?
-Ot tak,to moj przjaciel.-polozylam sie i zaczelam sie bawic moim ogonem.-To jak zdejmiesz mu ten zakaz?
-Jest ryzyko ze...
-Bez ryzyka nie ma zabawy,bez zabawy nie ma rozkoszy.-syknelam patrzac na Skay.
-Co ty robisz!Powiedzialam ci ze masz zakaz do niej zblizania sie!-krzyczala bardzo zdenerwowana.
-Ale....-zaczal Rix,jednak ja mu przerwalam.
-To ja do niego poszlam,Skayres.-powiedzialam.
-Po co?
-Ot tak,to moj przjaciel.-polozylam sie i zaczelam sie bawic moim ogonem.-To jak zdejmiesz mu ten zakaz?
-Jest ryzyko ze...
-Bez ryzyka nie ma zabawy,bez zabawy nie ma rozkoszy.-syknelam patrzac na Skay.
<Rix?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz